Wczoraj /26.02/ w Ekranie24 pojawił się nowy blog "Stołeczny UPR" /powinno być "Stołeczna UPR", ale niech tam/. Został on założony, jak sie wydaje po to, by zamieścić dwa wpisy. Pierwszy to "Oświadczenie stołecznej UPR" http://upr-warszawa.nowyekran.pl/post/4452,oswiadczenie-stolecznej-upr , a drugi to "Sprostowanie relacji ze spotkania z Posłem Poncyliuszem" http://upr-warszawa.nowyekran.pl/post/4454,sprostowanie-relacji-ze-spotkania-z-poslem-poncyliuszem . Dementi to dotyczyło sprawozdania Łażącego Łazarza z rozmów między UPR a PJN toczonych w dniu 11.01 z udziałem posła Pawła Poncyliusza.. Relacja ŁŁ ukazała się 18.02., [patrz http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/3256,poncyliusz-prosi-upr-o-koalicje ]. Zyskała ona wielką popularność, do dzisiaj ponad 17000 odsłon i ponad 200 komentarzy. Jej główną treścią był opis szczerych wypowiedzi Pawła Poncyliusza, z których wynikalo, że jego partia powinna nazywać się Program Jest Nieistotny, a sam pan poseł jest skończonym durniem.
Sprostowanie UPR składało się głównie z obelg pod adresem Łażącego Łazarza i nieprzekonywujących tłumaczeń, jakoby było to po prostu kameralne spotkanie z posłem, otwarte dla każdego i nie dotyczące zawierania koalicji. Ciekawe jest jednak co innego: co właściwie skłoniło UPR do wystosowania tego dementi i to aż w 8 dni po ukazaniu się tekstu ŁŁ? Odpowiedź na to jest prosta. Dopóki jakis bloger coś tam sobie pisał, to można było to zlekceważyć. Gorzej, gdy sprawą zainteresował się polityczny rywal obecnego UPR, czyli Janusz Korwin-Mikke. Najpierw na swoim blogu [ http://korwin-mikke.pl/blog/wpis/zaproszenie/838 ] , a potem w "Najwyższym Czasie" /nr 9, 26.02.2011/ zamieścił felieton "Jak ledwo łażący PiSman ośmiesza PJN, UPR i trefnisia w muszce". Ten trefniś w muszce to oczywiście sam JKM, którego Łazarz też obsmarował. Korwin się jednak wcale nie obraził i 3/4 jego tekstu to fragmenty wpisu ŁŁ, także te w których krytykuje on JKM. W pozostałej części znajdujemy interesującą informacje o tym, że: "PJN zostało stworzone w ten sposób, że ludzie WSI kazali swoim agentom zapisać się do tego w liczbie 15 sztuk - co sie udalo. Niestety: WSI nie ma pojęcia, czym ten PJN ma być - poza tym, że ma zaszkodzić JE Donaldowi Tuskowi (którego ma zastąpić NCzc. Grzegorz Schetyna - i doprowadzić PO do sojuszu z SLD) oraz przede wszystkim WCzc. Jarosławowi Kaczyńskiemu.".
Tego UPR nie mogła już ścierpieć i wystosowała swoje dementi. Wytrąciła przez to broń z ręki tym, którzy uprzednio krytykowali Łażącego Łazarza za brak dyskrecji, czyli na przykład Followowi, który opublikował w Salonie24 tekst "Obywatelski paparazzi", czy Igorowi Czajce wczoraj piszącemu coś podobnego w Nowym Ekranie. Skoro, jak twierdzi teraz UPR, było to tylko otwarte dla wszystkich spotkanie z posłem, to każdy może je opisywać tak, jak mu sie żywnie podoba.
PS. Nowy Ekran ma już ponad 1000 kont blogerskich i komentatorskich. Bardzo mnie to cieszy.
Namawiam do przeczytania mojej notki tu: http://blogmedia24.pl/node/45457 . Nosi ona tytuł "Historia górnika, czyli o bezrobociu".

UPR formalnie nie rządzi, ale ich ideologia transferowana innymi kanałami ma wpływ na głupie pomysły rządzących. Dla przypomnienia, w 2001r. SLD prawie zniosło płacę minimalną, ale ktoś w ostatnim momencie się otrząsnął. W 2005r. w trakcie debaty prezydenckiej Tusk zaproponował zniesienie obowiązku płacenia ZUS za pracowników, bo przedsiębiorcy mieliby dobrowolnie te pieniądze w pełnej kwocie przekazać pracownikom - piękne, ale do spełnienia na Wyspach Bergamutach Tuwima. Skoro tak miałoby być, wystarczyłoby w stosownej ustawie dać te pieniądze ludziom - wszystkim? Lepper oraz organizacje pracodawców kojarzone przeze mnie z UPR proponowały przeznaczenie pieniędzy z OFE na różne cele, co realizuje teraz Tusk. Dlatego życzyłbym sobie, by centrala PJN, miast w stronę UPR, spoglądała w stronę Węgier i Orbana. Nie wszystkie węgierskie rozwiązania popieram, ale niektóre z nich zasługują na najwyższe uznanie. Przypomnę słowa prof. Staniszkis: "polski budżet ma większe wpływy z tyt. hazardu, niż ze wszystkich firm zagranicznych razem wziętych". Jesteśmy typową republiką bananową, a rozwiązania węgierskie zmuszają zachodnie koncerny do płącenia podatków.
Proszę, jeśli można, o twórcze rozwinięcie tej tezy.
"Od rozmów o programie nie jest Pan Poncyliusz"
A to nawet ciekawe, a kto jest od rozmów o programie? No i chyba zasmuci Pan nieco wierchuszkę UPR-u, bo oni naprawdę wyglądali na zainteresowanych co ma do powiedzenia P.P. i jakie jest stanowisko PJN w sprawach programowych - takie zadawali pytania. Rozmawiali z listonoszem celebrytą, czy z poważnym politykiem aspirującej do władzy partii w Polsce?
http://www.scribd.com/doc/38954583/W%C4%99glowodory-Produkcja-podziemna-ze-z%C5%82o%C5%BC-w%C4%99gla
A przynajmniej zrobienia czegokolwiek na rzecz upowszechniania wiedzy o niej. Nie raczył odpisać.
Wg mnie odpryskiem pisu, z woli Prezesa.
JKM natomiast szafuje pojęciami "służby, WSI", a sam nie może opędzić się z oskarżeń o bycie "ruskim agentem".
Wolałbym, by JKM swoje przypuszczenia pod adresem PJN nieco lepiej uzasadnił, by jakieś fakty podał, bo na razie to dla mnie tylko swobodna twórczość blogerska niespełnionego polityka.
/Zastrzegam, o wiele bliższy zawsze mi był JKM, niż np. Poncyliusz./